Francja 2014 Patisserie Venezuela

 

Jadę na staż do cukierni w małym alzackim miasteczku. Peggy, cukierniczka, która kiedy każdego dnia przychodzę o 6 zdążyła już zrobić eklerki i wypiec 50 croissantów. Częstuje jeszcze ciepłym, otwiera serce i uczy. Tysiąc pytań, tysiąc odpowiedzi. Widzę, jak zagniata ciasto na pamięć, jak nosi  kilku kilogramowe worki z czekoladą, jak pieczołowicie dekoruje ciastka, których  smak lubię. Finezja i piękno zarazem. Ciastko jest małym arcydziełem, choć stąd do Paryż  daleko, gdzie te arcydzieła podniesione są do sześcianu. Nie umiem ich jeszcze powtórzyć, ale wiem, że znalazłam swoją drogę.

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

one × three =