food_photography_Kasia_TiAmoFoto (23)

Kaprysna miłość. Kocham i trochę nienawidzę.

Kocham za smak ukryty pod migdałową skorupką. Za kolor subtelny. Za moment, gdy powierzchnia pięknie zaczyna błyszczeć w piecu. Za delikatny opór skorupki przy pierwszym wgryzieniu i miękkość wnętrza cudowną.

karmelowy makaronik

Nienawidzę za kaprys. Za kolor, który czasem nie jest tym oczekiwanym. Za szaleńczą precyzję w ważeniu składników. Za macaronage, gdzie intuicja liczy się bardziej niż wszelka nauka.

IMG_1868[1]
food_photography_Kasia_TiAmoFoto (89)

Dziś przygotowuje makaroniki tylko na specjalne okazje.